Króliki domowe i inne zwierzęta

Forum o zwierzętach - króliki psy koty konie gryzonie ptaki akwarystyka

Forum Króliki domowe i inne zwierzęta Strona Główna -> Problemy początkujących opiekunów -> Problemy z oswajaniem Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Wto 20:06, 25 Paź 2011
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Tylko pamiętajcie, że samice trzeba koniecznie wysterylizować ze względów zdrowotnych. I super, że zrozumieliście, że nie warto rozmnażać. Smile
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:19, 25 Paź 2011
runi
 
Dołączył: 23 Paź 2011
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Będzin
Płeć: K





tylko musze zadzwonic do weterynarz bo z psiakiem chodzilam do dobrej

jakie ceny ma dla kroliczkow bo ostatnio za szczepienie zaplacilam 38zl za jednego ....

a zabiegi o wiele drozsze sa...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 20:50, 25 Paź 2011
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Tylko do takiego zabiegu koniecznie musisz znaleźć króliczego weta. Weterynarz typowo psi nie da rady...
Przejrzyj tą listę: [link widoczny dla zalogowanych]
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 5:46, 26 Paź 2011
runi
 
Dołączył: 23 Paź 2011
Posty: 19
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Będzin
Płeć: K





przejze przejze dziekuje bardzo za link
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 11:06, 03 Sty 2012
nimonit
 
Dołączył: 03 Sty 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3





właśnie przeglądam ten ten wykaz bo faktycznie nie każdy kto zwie się weterynarzem zna się na wszystkich zwierzakach drobne różnice stanowią istotną całość dla dobra naszych milusińskich:)


Ostatnio zmieniony przez nimonit dnia Śro 10:17, 18 Sty 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 15:53, 03 Sty 2012
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Niestety. Nie warto ryzykować życie naszych maluchów, bo weterynarze typowo psio-koci potrafią zaszkodzić.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 9:56, 15 Mar 2012
sandereczkaaa
 
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: K





julka1 napisał:
pod zadnym pozorem nie podwaj kolby...to straszne badziewie...jest bardzo kaloryczne i zdecydowanie nieodpowiednie dla takiego malucha...to tak jak by dizecku dac hamburgera do jedzenia...jesli w klatce masz wapienko rowniez wyrzuc...takich rzeczy krolikom nie podajemy...



Dlaczego nie można podawać tego króliką?Moja Bunia ma zaledwie 3 miesiace i jestem poczatkująca w tym wszystkim.Czy wapno im tak szkodzi?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 10:21, 15 Mar 2012
Branwen
Bardzo dobry opiekun
 
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: K





Kolby zawierają masę cukru i innych składników nieodpowiednich dla królika. Są bardzo kaloryczne, a do tego mogą powodować problemy z układem pokarmowym.
Wapienko również jest szkodliwe i niekorzystnie wpływa na układ moczowy.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 11:31, 15 Mar 2012
sandereczkaaa
 
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin
Płeć: K





To zamiast kolby i wapienka co mogo mojej Buni zaproponować za przekąske?

Dziś spróbowałam tego spodobu żeby położyc się na ziemi wtedy kiedy ona biega i faktycznie się inaczej zachowuje.Ale jak narazie nie lubi jak się ją głaska i jak zobaczy dobry moment to odrazu dyla daje-czy mam się tego obawiać?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 12:18, 15 Mar 2012
Branwen
Bardzo dobry opiekun
 
Dołączył: 09 Paź 2010
Posty: 1700
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań
Płeć: K





Suszone zioła, patyczki oraz owoce od czasu do czasu. Możesz sobie przejrzeć stronę [link widoczny dla zalogowanych] tam mają różne ciekawe przekąski, które są na pewno lepsze niż wapno czy kolba.
Postaraj się nie głaskać go na siłę. Niech sobie chodzi koło Ciebie, wącha. W końcu też da się pogłaskać...choć są i takie uszaki, które po prostu nie lubią pieszczot.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 18:13, 15 Mar 2012
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





A ja polecę encyklopedię wiedzy, oprócz naszego forum oczywiście Smile
[link widoczny dla zalogowanych]
Poczytaj o żywieniu i o naturalnych przysmakach Wink
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 18:49, 15 Mar 2012
Dorcia
Bardzo dobry opiekun
 
Dołączył: 05 Lut 2010
Posty: 1058
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Dodam, że np moja Alpi bardzo łasa jest na rodzynki, jak tylko po nie sięgam sterczy u mych stóp, ale rodzynków też nie za wiele, do nauki i przyzwyczajenia lepsze jest coś mało kaloryczne co możesz dawać często bez stresu o cekrofity Smile
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 9:30, 16 Mar 2012
leonka
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: K





Podepnę się pod temat, bo mój, a właściwie nasz problem jest z tym związany.
Wczoraj późnym popołudniem przywiozłam do domu około 3-miesięcznego malucha. Klatka i całe wyposażenie już od dawna czekało na gospodarza Wink Płeć do końca nie znana, pani w zoologu uznała, że samiczka, dowiemy się po wizycie u weta za 2 tygodnie.
Pysia po ok. 10-15 min od włożenia do klatki zaczęła wsuwać siano, za chwilę zaglądnęła do miseczki i dosyć szybko również odnalazła pojnik. Dokładnie badała klatkę ze wszystkich stron i znalazła sobie kącik do leżakowania. Gdy zauważyłam, że już się czuje pewnie to otwarłam drzwiczki od klatki spodziewając się, że zaraz z niej wyskoczy (3 tyg była w sklepie, więc nie miała przez ten czas żadnego ruchu :/). Po jakimś czasie obwąchała wyjście z klatki i....na tym się skończyło.. Do 23 drzwiczki były otwarte, dziś już po 7 otwarłam, a ona nie ma najmniejszej ochoty wyjść!
Gdy wkładam rękę do klatki to wcale nie jest zaciekawiona, wczoraj od razu uciekała w kąt, dziś niby nie ucieka, ale się kuli.. Spróbowałam z rodzynką, ale nie poskutkowało, powąchała tylko i wcale nie spróbowała.
Ogólnie jest ruchliwa, rano wzięła ją głupawka i wykonała parę piruetów, no ale w klatce...
Myślałam czy by nie odkryć klatki, ale potem będzie mi strasznie żal znowu nałożyć pręty gdy do niej wróci.
Nie wiem już co robić..
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:27, 16 Mar 2012
tmm03033
Starszy moderator
 
Dołączył: 05 Lis 2009
Posty: 4498
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malmö
Płeć: K





Nic zlego sie nie dzieje!
Daj jej czas i zobaczysz ze wszystko bedzie dobrze, nie pamietam juz gdzie ale czytalam ze pierwsze 3 doby krolik powinnien byc zamkniety w swojej klatce aby dobrze ja poznal, za szybkie wypuszczenie uszaka z klatki spowoduje ze mala nie nauczy sie czystosci to znaczy zamiast siurac w kuwecie bedzie sikala po calym pokoju. Nie wiem czy to prawda Confused
Jedyne co mozesz zrobic to po prostu czekac, wyjdzie z klatki tylko nabierze ciut odwagi i ciekawosc swiata zwyciezy Wink
Nie wyjmuj jej na sile z klatki.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 10:31, 16 Mar 2012
leonka
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: K





Fajnie by było, gdyby faktycznie nigdy później nie trafiło się jej załatwienie poza klatką Wink
Żal mi jej tylko, że siedzi biedactwo, a ma możliwość pobrykania... Miejmy nadzieję, że odważy się jak najszybciej.
Dobrze, na pewno jej na siłę sama nie wyciągnę.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 14:41, 16 Mar 2012
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Ja dodam od siebie, że jeśli króliczek jest z zoologa nie licz, że ma 3 miesiące. Obstawiam, że z 6-7tyg.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 20:18, 16 Mar 2012
leonka
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: K





Myślę, że pani w tym sklepie by mnie nie okłamała, bo to jest mały sklepik. W dodatku bardzo dokładnie wszystko mi o nim opowiedziała, także myślę, że można jej wierzyć. Miała jeszcze 2 inne króliki a do nich kartę szczepień z datą urodzenia. Ten, którego ja wzięłam to niestety nie miał, ale myślę, że ma 2,5 - 3 miesiące. 4 kwietnia jedziemy na szczepienie i badanie to wtedy dokładnie powie nam na pewno weterynarz.


Ostatnio zmieniony przez leonka dnia Pią 20:18, 16 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:13, 16 Mar 2012
nellciaa
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: K





99% sklepikarzy nie zna sie kompletnie na krolikach - na okresleniu ich plci oraz wieku, nie zna sie na ich diecie. Pewnie zootechnikiem to ona z wyksztalcenia tez nie jest. Nawet wet ci tylko na oko powie ile on/ona ma - nawet plci ci dokladnie nie poda, bo najwieksze szanse ze sie ja okresli jest w wieku ok 4-5 miesiecy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:44, 16 Mar 2012
SremoGirl
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Dokładnie jest tak, jak pisze Nelcia. Naprawdę nie łudź się, że tyle ma. Nikt ci nie chce dopiec czy coś, ale musisz sobie zdać sprawę, że Twój uszak jest bardzo młody i ma bardzo wrażliwy żołądek, dlatego musisz uważać na niego.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 21:53, 16 Mar 2012
leonka
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 15 Mar 2012
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: K





Najgorsze jest to, że ja mam już calkowity mętlik w głowie.. Gdyby nie to, że weszłam wczoraj na forum i przeczytałam, że nie można od matki brać młodszego niż 8 tygodniowego króliczka to juz dziś bym miała u siebie innego, 6 tygodniowego...
Byłam w sobotę w hodowli, pani miała 5-6 tygodniowe, spodobał mi się 5 tygodniowy, ale powiedziała, że do czwartku musi go jeszcze miec żeby zaszczepić a potem można juz wziąc. Dlatego wiem jak duży jest 5-6 tygodniowy. Ten, którego w końcu kupiłam w zoologu jest ze 2 razy wiekszy od 5 tyogdniowego. A i co mnie jeszcze zdziwiło, ta pani w hodowli potrafiła powiedzieć jakie płci jest 5tygodniowy królik! Niby prowadzą hodowlę już od ładnych paru lat..
Dlatego już nie wiem komu mam wierzyć..
Zobacz profil autora
Problemy z oswajaniem
Forum Króliki domowe i inne zwierzęta Strona Główna -> Problemy początkujących opiekunów
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 3 z 4  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin