Króliki domowe i inne zwierzęta

Forum o zwierzętach króliki psy koty konie gryzonie ptaki akwarystyka

Forum Króliki domowe i inne zwierzęta Strona Główna -> Opieka :) -> Żółte, śmierdzące, co chwile co robić? Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
PostWysłany: Czw 12:59, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





A jakaś ciocia, wujek nie mogliby z Tobą jechać?
Nie wiem, co Ci radzić. Nie powiem Ci, żebyś się z nimi kłóciła, bo nie wiem jak jest u Ciebie.
Filipek: musisz się postarać. Nie możesz robić czegoś takiego: "Mamo, pojedziemy do weta? mama Ci odp., że nie, a Ty odchodzisz.
Z takim podejściem nie osiągniesz nic.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:40, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





gdyby to bylo takie proste to uszak juz dawno bylby u weta...to nie jest tak, ze sobie pojdzie to cioci i powie, ze chce isc z krolikiem do weta...przeciez kazdy ma swoje zycie i swoja rodzine i nikt nie ma ochoty, zeby w to zycie ktos sie wtracal....zapewne mama Filipa nie bylaby zadowolona gdyby siostra czy tez brat (bo nie wiem jakie ma rodzenstwo) wtracalo sie w jej zycie domowe...
PostWysłany: Czw 13:43, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Rozumiem, tyle, że jeśli mama czy tata nie potrafią z nią jechać to niech idzie po pomoc do rodziny. Ty jesteś dorosła, masz prawo jazdy, sama dojedziesz. Ale Filipek nie, musi znaleźć pomoc.
Z drugiej strony nie rozumiem, że kupuje się zwierzę, a potem do weta nie chce się jeździć..
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:55, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





no ja tez tego nie rozumiem...co z reszta wyjasnilam wczesniej...
tylko pomysl z drugiej strony, bo to jest sprawa gdzie nalezy postawic sie z jednej i drugiej strony...jedna to jak mozna tak krolika meczyc...druga...Filipek to dziecko swoich rodzicow i to oni podejmuja decyzje...najwidoczniej wychowuje sie w domu, gdzie dzieci nie maja nic do powiedzenia...tak jest i nic sie z tym nie zrobi...
a teraz pomysl co by bylo jak by pewnego dnia ciocia czy wujek Filipka przyszla to jej rodzicow i mowila im jak maja zyc...no burza pelna para...i wcale bym sie im nie dziwila, bo ja tez nie lubie jak mi ktos z butami do mojego zycia wchodzi...oni sa dorosli i nie pozwola sobie na takie numery...
to wy nie potraficie zrozumiec, ze to nie jest wyjscie i ze rodzice sa rozni...to ze wy macie takich to sie tylko cieszcie, ale to nie znaczy, ze wszyscy tacy sa i nie z kazdymi da sie porozmawiac...
PostWysłany: Czw 13:58, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Wiem to niestety..
Ale trzeba coś zrobić, bo Filip to nie malutki króliczek. Teraz byle katar może go zabić..;/
Ja nie chcę się wtrącać do życia Filipka i jej rodziny, ale powiedz mi, czy widzisz, że ona się stara? Bo ja nie bardzo. Gdyby jej na prawdę zależało, to by cokolwiek zrobiła. Płacz na forum nic nie da. Trzeba działać, a nie wyżalać się.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 13:59, 10 Lut 2011
nellciaa
 
Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: K





Dobra to zamiast brac calego uszaka do weta, wez mocz zbierz do badania i po prostu popros o badanie moczu idac do weta bez uszaka albo poszukac laboratorium ktore zbada mocz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:01, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Nelcia, ale właśnie jest problem z dowozem, z tego co rozumiem.

Filipek, a daleko masz do tego lepszego weta? Bo może mogłabyś autobusem się przejechać z tym moczem, jak pisze Nelcia?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:04, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





a skad wiesz, ze sie nie stara? jestes tam? widzisz co robi? nie...wiec?

SremoGirl napisał:
Ale trzeba coś zrobić

no wlasnie cos...ale co...bo jak narazie widze, ze tylko jeden pomysl przewija sie w kolko...a inne? moze cos podsuniesz?
latwo jest mowic jak sie nie jest w takiej sytuacji...latwo mowic jak ma sie rodzicow bardziej przystepnych...widzisz jeden punkt widzenia...nie widzisz tego co jest w "widzeniu obwodowym"...patrzysz prosto przed siebie...pokrec troche glowa, a moze dostrzezesz to co ciagle ci umyka...
PostWysłany: Czw 14:22, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Ja nie mam ochoty się z Tobą kłócić..
Ja staram się wymyślać nowe pomysły, ale Ty krytykujesz każdy, zamiast sama coś wymyślać.
Nie będę robiła sprzeczek, bo nie mam na to ochoty, ale zamiast mnie krytykować, może też coś wymyślić?
Myślisz, że nie wiem, co to znaczy mieć rodziców, którzy nie mają ochoty jeździć do weta? To się mylisz. Ale ja znam moich rodziców, wiem co do nich trafia i to wykorzystuję. Filipek też by mogła.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:34, 10 Lut 2011
tmm03033
Gość
 





Z tego co zauwazylam Filipek ma blisko do weta ktory nie jest "dobrym wetem". No ale analize moczu chyba by zrobil wkoncu pare lat na uczelni spedzil. Mnie sie wydaje ze tu checi brakuje ot to..
PostWysłany: Czw 14:41, 10 Lut 2011
T-T-A
Gość
 





Moje pomysły
Nie oceniajmy miejscowego weta znów tak pochopnie.
1. Poszłabym, z jakąś przedsiębiorczą koleżanką, odczekała, gdy nikogo z pacjentów nie będzie i powiedziała mu o Filipku i postawie rodziców. Myślę, że tak ciężkie studia wybierają z reguły osoby lubiące i rozumiejące zwierzęta. Spróbować nie zaszkodzi
2. Ja oświadczyłam rodzinie, że na prezent urodzinowy wybieram ich pójście z Andziulą na usg. Oni ją biorą, są i przychodzą z wynikiem, a ja mniej stresu
3. W jakim wieku jest brat, jeśli starszy, lub bardziej asertywny, to dla sprawy może go przekupić, lub zaszantażować
4. Wzięła bym co potrzebne i zaczęła zamieszkiwać w piwnicy, przy Filipku aż do bólu:)
No i jeszcze raz podkreślam - klatka Filipka ma być pokazowa - codzienne porządki
PostWysłany: Czw 14:44, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





SremoGirl napisał:
Ja nie mam ochoty się z Tobą kłócić..
Ja staram się wymyślać nowe pomysły, ale Ty krytykujesz każdy, zamiast sama coś wymyślać.

krytyka to ty sie kochana tu zajmujesz...najwidoczniej pewne sprawy sa dla ciebie nie pojete...ale spokojnie...jeszcze z 10 lat i spojrzysz z innej perspektywy...

sama nie podaje pomyslow, bo ich poprostu nie mam...logiczne...ale nie pisze w kolko tego i samego...

nellciaa napisał:
Dobra to zamiast brac calego uszaka do weta, wez mocz zbierz do badania i po prostu popros o badanie moczu idac do weta bez uszaka albo poszukac laboratorium ktore zbada mocz

oooo super...cos nowego...i o to wlasnie mi chodzilo, a nie walkowanie tematu - idz z babcia, ciocia, wujkiem....a najlepiej z ksiedzem z parafi, misiem yogim i bog wie z kim jeszcze...no rece opadaja...

Filipek zrob jak radzi nellciaa, bo to bardzo dobry pomysl...nie trzeba uszaka brac ze soba...jak nie wiesz jak zebrac mocz to zapytaj...odpowiedz na pewno dostaniesz...pojdziesz z tym do weta, opiszesz cala sprawe, wet zrobi badania i bedzie wiadomo co sie dzieje...
PostWysłany: Czw 14:49, 10 Lut 2011
Filipek
 
Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Polska
Płeć: K





Cioci ani wója niemam blisko ani babci
A królika dostałam od cioci bo ona go niechciała
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:52, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Może i jestem od Ciebie młodsza, ale wiem co piszę.
Pomysł z zawiezieniem moczu był na samym początku podany. Swoją drogą Filipek też pisze, że nie ma pieniędzy na wizytę, więc tak na prawdę wszystko co podamy, będzie źle.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:53, 10 Lut 2011
nellciaa
 
Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: K





Nie ma co sie przepychac - niech pojdzie nawet do tego kiepskiego weta z tym moczem byle zeby wyslal to na badanie. W koncu wyniki i tak powinna otrzymac razem z antybiogramem. A potem bedziemy myslec co dalej.

Filipek czy dajesz swojemu uszakowi codziennie np buraka albo selera albo pietruszke? Jesli tak to na razie nie dawaj. Dobrze by bylo zebys podala suszone liscie brzozy lub poziomek. Sa dobre na choroby drog moczowych - brzoze kilka listkow kilka razy w tygodniu, poziomek nawet codziennie mozna podawac. Mozesz tez podac suszona zurawine - ale nie kandyzowana i bez cukru - same suszone owoce - 0,5-1 zurawiny co drugi dzien . Pamietaj tylko ze to wszystko jest moczopedne wiec uszak moze robic wiecej siusiu.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 14:58, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





SremoGirl napisał:
Może i jestem od Ciebie młodsza, ale wiem co piszę.
Pomysł z zawiezieniem moczu był na samym początku podany. Swoją drogą Filipek też pisze, że nie ma pieniędzy na wizytę, więc tak na prawdę wszystko co podamy, będzie źle.

widze, ze to i tak jak kopac sie z koniem...niewazne...dyskusje koncze, bo i tak nic do tematu nie wnosi, a cisnienie idzie do gory zupelnie niepotrzebnie...na szczescie wiem kiedy odpuscic...
PostWysłany: Czw 16:53, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Nie rozumiem Cię. Ciągle mnie obrażasz.
Ja staram się coś wymyślić i piszę na temat, a Ty chyba wchodzisz tu tylko, żeby skrytykować każdą moją wypowiedź. Przykro mi to pisać, ale nie dam się obrażać w taki sposób.
Co z tego, że zaproponowałam, żeby poszła do cioci, wujka, babci, dziadka? W rodzinie powinna znaleźć się pomoc.

julka1 napisał:
a skad wiesz, ze sie nie stara? jestes tam? widzisz co robi? nie...wiec?


Mnie tu obraziłaś, ale to samo napisała Tmm i jej uwagi nie zwróciłaś. Jeśli na prawdę masz coś do mnie to pisz na PW.

Swoją drogą martwisz się o to, jak zachowa się jej mama czy tata. A interesuje Cię zdrowie i życie Filipka? Bo jakoś nie widzę.


Filipek: a masz możliwość zaniesienia tego moczu to tego weta bliżej?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 17:11, 10 Lut 2011
julka1
Gość
 





nie widze, zebym w jakikolwiek sposob cie obrazala...dyskusja jest dyskusja...czasami nawet dosc ostra, ale to nadal dyskusja...nie traktuj tego personalnie, bo nie z toba pierwsza prowadzialm taka czy inn dyskusje i nikt z tego powodu nie czul sie obrazany...
jezeli tak to odebralas to przepraszam i w zadnym wypadku nie bylo takiego wydzwieku...
PostWysłany: Czw 17:27, 10 Lut 2011
SremoGirl
 
Dołączył: 10 Sty 2010
Posty: 3626
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Katowice
Płeć: K





Dobra, ja troszkę przesadziłam. Przepraszam. Wink
Ale chodzi o to, że jak Filipek pisała, nie ma pieniędzy i tak na prawdę co napiszemy nie wiadomo czy wejdzie w życie..

Filipek: zastanów się nad pobraniem tego moczu i zanieś je do weta. Tak będzie najlepiej.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 17:45, 10 Lut 2011
T-T-A
Gość
 





Filipek, pomyśl nad moimi pomysłami
Bez ponoszenia kosztów materialnych są do wykonania
Żółte, śmierdzące, co chwile co robić?
Forum Króliki domowe i inne zwierzęta Strona Główna -> Opieka :)
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 4 z 6  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin