Króliki domowe - Fundacja AZYL dla królików

Forum miłośników zwierząt - króliki psy koty konie gryzonie ptaki akwarystyka

Forum Króliki domowe - Fundacja AZYL dla królików Strona Główna -> Alergia -> Alergik o alergii Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Baranek Francuski miniaturka dla alergika ?
PostWysłany: Sob 19:57, 13 Cze 2009
Majk1984
 
Dołączył: 13 Cze 2009
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piekary Śląskie





Witam wszystkich serdecznie !! !
Zgłaszam się do Was z prośbą, a mianowicie:
Dziewczyna chce króliczka bo psa nie może z racji rodziców i problemo z tym związanych - więc chce aby króliczka żeby było co głaskać, tulić itd Smile ogólnie w domu jest wtedy weselej no i przyjemniej jak zwierzak lata:)
No ale jest problem ponieważ podobno jest uczulona, kiedyś puchnęła przy kontakcie z królikiem i ma obawy że teraz będzie tak samo nadal... Na psa nie reaguje na kota takze nic a na królika nie wiadomo a nie ma od kogo pożyczyć żeby to sprawdzić przed zakupem...
Od znajomej dowiedziałem się właśnie iż podobno króliczki Baranek Francuski miniaturka nie uczula ? czy jest to prawdą? wie ktoś może ? bo to by było wyjście z tej kłopotliwej sytuacji Smile
Z góry bardzo dzikuję za odpowiedzi !
Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 20:58, 13 Cze 2009
kiche_wilczyca
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 03 Kwi 2006
Posty: 3696
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź
Płeć: K





baranki mają bogaty podszerstek raczej uczulają. Dopóki Twoja znajoma nie ma pewności co do uczulenia niech nie sprawia sobie królika. Jeżeli nie ma nikogo znajomego z królikiem, to może niech pogada z jakimś hodowcą czy nawet sklepem zoologicznym, żeby pozwolili jej na pogłaskanie, a nawet wtulenie własnego nosa w królicze futro. Wtedy powinno się okazać czy faktycznie ma uczulenie na uszaka czy nie
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 7:37, 14 Cze 2009
Bziunda
Dobry króliczy opiekun
 
Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 465
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





A ile miała lat jak puchła i ile lat ma teraz.
Alergia może z czasem przechodzić, ale na króliki raczej rzadko, bo to silny alergen.
A może testy?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 10:04, 14 Cze 2009
ania i gabcia
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 15 Maj 2009
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Lubaczów
Płeć: K





Z alergią to jest tak różnie, że właściwie co alergik to inna alergia. Ja np. miałam tak: od siódmego roku życia nagle totalna alergia na koty, potem dochodziły chomiki ( które miałam mimo tego zawsze) pies ( przy czym na mojego wyżła prawie nie miałam tylko na wszystkie inne!!!) no i oczywiście pyłki, głównie traw. Kiedy zakochałam się w króliczkach miałam ze 20 lat i wyczaiłam, że uczulenia nie mam. Babmusia mieszkła u nas ze trzy lata, kiedy nagle dostałam uczulenie. I było ono na tyle silne, że po pół roku testowania ( nie u lekarza, bo to guzik warte) - obserwowania swojego organizmu po kontakcie z króliczkiem - poddałam się. Doszły mi zmiany astmatyczne, nprawdę nie było wesoło - znalazłam więc DOBRY dom dla zwierzaczka i żyłam dalej z wyrzutami sumienia, które wciąż potęgował płacz mojej córy. Ona miała wtedy pięć lat, na pociechę dostała żółwia, ale mimo to płakała 1,5 roku, aż spotkałam te nową właściecielkę Bamby i ona mi powiedziała, że z ważnych przyczyn (trzecie dziecko) musi się pozbyć króliczka. Poszłam do niej wierząc w TEN CUD i on się spełnił - alergia mi się zupełnie wyciszyła. Wziełam Bambę i do jej śmierci uczulenie mi nie wrciło. Teraz mam baranki i chyba za dużo gębę do nich pcham, bo czasem po pieszczotach mnie ostro swędzi .Tabletka wapna i przechodzi - da się żyć. U mnie właśnie tak jest z alergiami. Testy Pani doktor mi zrobiła, bo po grypie nie mogłam przestać kaszleć. Wyszła bardzo silna alergia na prawie wszystko - pyłki głównie - i co?, od kilku lat ani raz nie kichnełam z powodu pyłków - tak jakby przeszło mi to po drugiej po ciąży (hormony) U mnie tak to wygląda z grubsza, Stąd też uważam, że testowanie kontaktu z potencjalnym alergenem przed zakupem peności nikomu nie da, a mam jeszcze taką radę, że o ile się da, jak sie nie ma uczulenia, ale ma się tendencję do alergii, to trochę uważać - nie wystawiać się za mocno na dzialanie alergenu, bo ponoć alergia przychodzi gdy alergenu jest w otoczniu bardzo dużo, a potem wystarczy już nawet malutka ilość. ( chodzi tu np. o nieprzyrtulanie krłiczka do skóry) Ja np. od urodzenia miałam dużo kontaktu z kotami, ale uczuliłam się, kiedy mi babcia przyniosła małe kotki do łóżka ( Gdyby nie pojawił się światły człowiek to bym sie tam chyba od tych kotków udusila - miałam aż wysoką gorączkę.) Jak tu już wspomniano - o alergii można dużo, ważne żeby obserwować i znaleźć swój sposób, bo bez zwierzaka ciężko jest czasem zyć. Wiadomo serce nie sługa, miłości do króliczka nie da się naprawdę zastąpić miłością do jakiegoś nawet najpiękniejszego gada. A co do leczenia alergii kotaktem z alergenem to różne są szkoły. Dawniej lekarze kazali unikać kontaktu z alergenem jak z ogniem, taraz ponoć coraz cześciej to stosują. Ja osobiście wyleczyłam córcię z alergii na mleko nie podając jej ani odrobiny przez rok, siebie z alergii na króliki wyleczyłam oddając królika na 1,5 roku - Słyszłam że to dobry sposób, bo organizm zapomina - u nas skutkuje. A na pocieche mogę potwierdzić, że królikczki uczulają chyba mniej niż inne futrzaki i dają chyba łagodniejsze objawy. Najgorsze są ponoć pospolite koty.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 12:23, 14 Cze 2009
MiA__89
Szef moderatorów
 
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 3543
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorinchem / OPR
Płeć: K





Zgadzam się z tobą w 100%. Córka mojego kuzyna miała po urodzeniu alergię na wszystko. Musiała być odstawiona od piersi i być karmiona Humaną (bleeeeeeeeeee). Żadnych warzyw , owoców , zwierząt - no nic zupełnie. Teraz ma 10 lat i pije mleko , je jabłka , gruszki , owoce , ma myszkę i kotka , przebywa często u mojej cioci gdzie jest pies. Mimo ego , że co jakiś czas MUSI zażywać leki - jest znacznie lepiej.
I nie podoba mi się, gdy ktoś na forum pisze " a do tej pory to nie miałaś alergii na psa/kota/królika :/". Wiem , wielu ludzi tak robi , ale nie wszyscy. A pamiętajmy , że powikłaniem alergii jest np. astma.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 19:11, 14 Cze 2009
Bziunda
Dobry króliczy opiekun
 
Dołączył: 29 Gru 2008
Posty: 465
Przeczytał: 21 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





W sanatorium dziecięcym usłyszałam od lekarza, że w 70% przypadków dzieci alergików w dorosłym życiu mają tylko wzmiankę o alergii w kartotece.
Ale każdy przypadek jest inny w tej chorobie.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:30, 14 Cze 2009
MiA__89
Szef moderatorów
 
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 3543
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorinchem / OPR
Płeć: K





Ale zawsze jest te 30% , u których alergia może na nowo "wybuchnąć" ...
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 18:56, 22 Lip 2009
dawid_
 
Dołączył: 09 Maj 2009
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław
Płeć: M





Alergia może pojawić sie nawet u osób, które nigdy jej nie miały. Często u alergików wraz z wiekiem występują zmiany w stopniu uczulenia na dany alergen. Pojawia się często alergia na nowe rzeczy, wcześniej nie wywołujące uczulenia.
Całkowite izolowanie się od alergenów nie jest zalecane. Stały, umiarkowany kontakt może poprawić odporność organizmu i w efekcie osłabić objawy. Problem pojawia się wtedy, gdy reakcje są bardzo silne i niebezpieczne, zwłaszcza u osób z astmą.
Najlepiej jest dbać o czystość w domu, dzięki temu poziom alergenów będzie niski, a objawy słabsze.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 22:43, 22 Lip 2009
nnitka
Króliczy opiekun
 
Dołączył: 17 Paź 2008
Posty: 350
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bielsko -Biała





Od dziecka mam alergie prawie na wszystko,z tego powodu nigdy nie mogłam mieć zwierząt.Alergia z czasem przeszła w astme,musiałam się leczyć ,brać wziewy,dyski,przyduszało mnie jak się śmiałam ,jak spałam,jak się zmęczyłam.Od roku mam królika i stały kontakt z sianem (na siano mam straszną alergie).Od kiedy mam królasa moja alergia jakoś dziwnie znikła,obecnie nie biore leków ,od pojawienia się króliczka miałam tylko 3 ataki astmy, przez rok to jakiś sukces.Od tygodnia mam psiaka i nadal zero astmy ,zwierzaki podziałały na mnie strasznie odczulająco.Dzięki nim nie musze dbać o sterylność w domu,żyje jak każdy normalny człowiek.


Ostatnio zmieniony przez nnitka dnia Śro 22:45, 22 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 17:43, 23 Lip 2009
MiA__89
Szef moderatorów
 
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 3543
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorinchem / OPR
Płeć: K





Widocznie masz na tyle silny organizm , że wzrosła ci odporność w kontakcie z alergenem . Gratulacje Smile
Zobacz profil autora
Pomocy
PostWysłany: Pią 23:03, 22 Sty 2010
Inez17
 
Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Cześć, mam problem gdzieś tak na przełomie pazdziernika/listopada zaczęła mi się robić swędząca wysypka na całym ciele. Myślałam, że to od płynu do kąpieli, odstawiłam, nic nie pomogło. Myślałam, że to od czerwonej herbaty (bo wtedy gdzieś tak zaczęłam ją pić), odstawiłam, nie pomogło. I tak mniej mnie swędziało (bo moja siostra zmieniała w klatce i karmiła królika) i zmieniłam królikowi i tak mnie zaczęło swędzieć, że naprawdę mnie to zastanawia. Królika mam już trzy lata i nigdy nie miałam żadnych obiawów. Jednakże on się teraz tak mocno leni, że to jest niewyobrażalne. Garściami wychodzi mu sierść. Tak mocno jeszcze nigdy nie wychodziła. Co myślicie?
Zobacz profil autora
PostWysłany: Pią 23:28, 22 Sty 2010
tmm03033
Starszy moderator
 
Dołączył: 05 Lis 2009
Posty: 4396
Przeczytał: 23 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Malmö
Płeć: K





Hmm dokladnie to samo mam ja. Drapie sie do krwi. Kiedys myslalam ze to od slonca (zawsze mam takie problemy po opalaniu).
Tak z ciekawosci spytam, remontu czasem nie macie w domu? bo u mnie wlasnie jest i duzo pylu, kurzu itp i objawy bardzo sie nasilily, tak zle jeszcze prawde mowiac nie bylo.
Byc moze tak reagujesz na siersc krolika, no ale zeby sie dowiedziec co to jest testy by trzeba bylo zrobic.
Albo reagujesz tak na siano/slome ktora sie znajduje w klatce krolika.
Pozdrawiam
Zobacz profil autora
PostWysłany: Sob 9:02, 23 Sty 2010
Inez17
 
Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Nie, nie mam remontu w domu. Dodam tylko, że moja mama jest alergiczką a ja zawsze na wiosnę mam lekką wysypkę zawsze tylko w dwóch miejscach (chyba od jakiś pyłków, ale nie robiłam testów)i na jesień mam katar alergiczny. Jednakże teraz to co się dzieje z moją skórą jest masakryczne, już wyniosłam klatkę z królikiem do kuchni, poodkurzałam cały pokój, oraz zmieniłam pościel (bo nawiasem mówiąc w nocy pod pościelom swędziało mnie najgorzej, a ja mam wielkie, grube pościele z pierzem). Nie mam uczulenia na pierz bo śpię pod tą pościelą już jakiś czas i nigdy nic mi się nie działo. I po takich zmianach spało mi się trochę lepiej.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 13:33, 24 Sty 2010
Inez17
 
Dołączył: 22 Sty 2010
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Chyba miałaś rację bo wczoraj odizolowałam się na parę godzin od królika i nic mi nie było i w sumie tego samego dnia wyczesałam go i też mi nic nie było. A dzisiaj spałam pod kocem i nic mnie nie swędzi : ). No cóż obrzydzenie mnie bierze jak myślę o roztoczach w takim razie powiem bay bay kołdrze.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Nie 22:07, 24 Sty 2010
MiA__89
Szef moderatorów
 
Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 3543
Przeczytał: 53 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gorinchem / OPR
Płeć: K





Ale testy i tak dobrze by było zrobić.

P.S. Jak ten Kazior o nas db , nowy dział mamy Very Happy Yupi
Zobacz profil autora
PostWysłany: Czw 23:00, 10 Lut 2011
degus
Dobry króliczy opiekun
 
Dołączył: 08 Sie 2007
Posty: 611
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: K





Ostatnio byłam u alergologa po dłuższej przerwie, ponieważ mając silne uczulenie na kota (nawet w testach wyszło), to właśnie nabyłam kota no i mój lekarz rodzinny stwierdził, że nie będzie mi przepisywał dalej leków bez potwierdzenia od alergologa. Alergolog "pogratulował" mi kota i decyzji,no i oczywiście spytał się i co dalej z kotem a ja -jak to co, kot zostaje.
Powiedział mi, że to, że wydaje mi się, że mój organizm się przyzwyczaja i mniej potrzebuję leków niż parę m-cy temu to nie znaczy, że alergia się zmniejszyła, lecz, że organizm nie jest w stanie tak samo silnie reagować jak poprzednio.
Jednocześnie chcę zapewnić, że uczulenie na kota to nie to samo co uczulenie na inną sierść np. królika i nie dajcie sobie tego wmówić.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Wto 13:46, 03 Maj 2011
Nataletta
 
Dołączył: 26 Kwi 2011
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Legionowo
Płeć: K





Od dziecka kochałam zwierzęta, przy czym nie byłam jak Emilka z Tiny Toon:



Lubiłam wyjeżdżać na wieś, bo tam pełno było kotków, piesków, kurczaczków, gąsek, koników itd itd. Tylko był jeden problem: cały czas kichałam i kaszlałam. Rodzice myśleli, że jestem chora. Lekarze zdiagnozowali przeziębienia, innym razem grypy, jakieś stany zapalne czegoś tam itd. Nałykałam się miliona antybiotyków.

Dopiero tata w pewnym momencie pomyślał, że to może być alergia. Pojechaliśmy do Warszawy do szpitala i oczywiście jego domysły potwierdziły się. Wszystkie antybiotyki były brane na marne, mój organizm niepotrzebnie uodparniał się na nie, a rodzice tracili pieniądze.

Najbardziej dokuczały mi pyłki, więc okres kwitnięcia traw, drzew, kwiatów itd był dla mnie udręką, czego nie mogłam pojąć, bo kochałam przyrodę i zwierzęta.

Lekarka powiedziała, że jest szansa, że wyrosnę, że z wiekiem przejdzie. Zaleciła mi Loratadynę (lek dostępny bez recepty, bardzo skuteczny!), ale nigdy nie kazała całkowicie odizolować mnie od zwierząt, czy np. lasu. Ale też kazała ograniczyć kontakty z futrzakami.

Najgorzej było z kotami - wszystkimi i niektórymi psami.

Ale ja, miłośniczka zwierząt, bardzo chciałam mieć swojego pieska i lekarka 'poleciła' nam rasę sznaucer miniaturka, od którego uczulenie nie występuje tak bardzo, jak od innych piesków. Wtedy też znajoma mamy, właścicielka Ariki - suczki wystawowej z ogromną ilością nagród na koncie, dopuszczała swoją psinę po raz ostatni do psa - stałego reproduktora Ariki. Oba psy z rodowodami itp. Ludzie, którzy zajmowali się ich rozmnażaniem, czyli właścicielka, pani Gabriela Ziąbkowska i jej mąż pan Darek Ziąbkowski znali się na rzeczy.

I od nich kupiliśmy Majla. Najwspanialszego psa na świecie!

A lekarka miała rację, a ja szczęście. Z wiekiem alergia jakby przechodziła, chociaż teraz, kiedy wszystko kwitnie i tak się meczę, ale nie tak bardzo jak kiedyś. No i nie duszę się od zwierząt, tak jak dusiłam w dzieciństwie.

Od królika w ogóle nic mi się złego nie dzieje.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 11:30, 25 Kwi 2012
Agito25
 
Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Nasza KJUJI jest z nami od pół roku. Ja i moje córki jesteśmy uczulone na: trawy, zboża, roztocza, pleśnie. W testach nie wykazano alergii na zwierzęta. Niestety od kiedy nasza królisia jest z nami męczą nas ciągle przewlekłe katary, kaszel; zwariowac mozna. Nie mam już siły. Leki przeciwalergiczne jakoś nie pomagają. Mam zamiar powtórzyc testy. Bardzo ją kochamy i z trudem znoszę myśl, że będę musiała ją oddac. Na razie, na jakis miesiąc przyjmie ją teściowa i zobaczymy czy nastąpi u nas poprawa. Wykluczam inne alergeny jako winowajców bo zawsze staram sie aby moje mieszkanie było czyste, zdrowo się odżywiamy, mieszkamy na wsi. Zobaczymy jak wyjdzie separacja, na razie pozdrawiam wszystkich kichajacych Very Happy
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:27, 25 Kwi 2012
nellciaa
SUPER OPIEKUN
 
Dołączył: 09 Kwi 2010
Posty: 2066
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trójmiasto
Płeć: K





Sadze ze Twoja alergia nie wynika z alergii na siersc krolika tylko ze wzgledu na siano - ma ono wiele pylkow, kurzu, roztoczy czesto etc. Ludzie czesto zle do tego podchodza i oddaja zwierzaka. Jestem alergikiem astmatykiem od urodzenia - uczulona jestem na wszystko procz jedzenia. Mam 3 kroliki - nie mieszkam z nimi w pokoju, siano podaje im moj maz abym nie musiala wdychac pylu podczas wyciagania siana z pudła.
Zobacz profil autora
PostWysłany: Śro 12:51, 25 Kwi 2012
Agito25
 
Dołączył: 25 Kwi 2012
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: K





Sama nie wiem co o tym myslec, tym bardziej, że moje dzieci nie mają kontaktu z sianem, a niestety one najbardziej cierpią. Od kilku miesięcy katar i kaszel, nieobecnosc w szkole kosmiczna. Sama karmię królika, siano podaję mu jak dzieci sa w szkole lub w swoim pokoju.. Ale bardzo dziękuje za odpowiedź Very Happy
Zobacz profil autora
Alergik o alergii
Forum Króliki domowe - Fundacja AZYL dla królików Strona Główna -> Alergia
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 3  
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin